Blog
Widziane z oddali
Augustmocny
Augustmocny Myślący krytycznie
27 obserwujących 395 notek 665975 odsłon
Augustmocny, 24 marca 2017 r.

Co Kaczyński załatwiał w Londynie?

1514 55 0 A A A

Nie wiem. Nikt poza nim i Theresą May nie wie. Znamy co prawda komunikat końcowy, ale to przecież tylko dyplomatyczny bełkot dla zaciemnienia sprawy. Możemy się jedynie domyślać. Kaczyńskiemu jako politykowi polskiemu, zależy, w przeciwieństwie do opozycyjnych polityków pro-niemieckich, na losie Polaków w opuszczającej UE na dobre, Wielkiej Brytanii. Nie wiem, może miał niedokładne informacje, może czytuje tych samych ignorantów, którzy nawet tu na Salonie rozpisują się o Polakach w UK, nie mając najmniejszego pojęcia o co tu chodzi i nakrecają spiralę obłąkanej paniki.

A sprawa jest prosta. Polakom przybyłym tu przed 2016 rokiem nie grozi nic. Najwyżej deportacja, gdy popełnią czyn kryminalny. Ale nie sądzę, żeby Kaczyński przyjechał tu bronić polskich kryminalistów. Przecież Kijowskiego w Polsce nawet nie ruszył za jego kryminalną aktywność. Poza tym to i tak przecież żelazny elektorat PO, co wychodzi przy każdych wyborach. No, chyba że nie chce, aby tacy wracali do Ojczyzny. Tyle, że tu nic nie ugra. Poza tym, to znikoma mniejszość przebywających tu Polaków. Jeszcze mniejsza mniejszość niż Cyganie z polskim obywatelstwem drenujących tutejszy system zasiłków społecznych. 

Cała sprawa z Brexitem, zaczęła sie tak naprawdę dopiero od 2011 roku. Do tego czasu osadnictwo polskie, litewskie czy słowackie nikomu raczej nie przeszkadzało. Oczywiście, że zdarzały sie spory sąsiedzkie, swary w pracy, że zdarzały się utarczki na tle różnic kulturowych, ale były to marginalne sprawki marginesu. Cała sprawa Brexitu nabrała przyspieszenia niemal wykładniczego od czasu otwarcia się brytyjskiego rynku pracy na Bułgarów i Rumunów. Oczywiście mało komu przeszkadzali migranci z tych krajów, którzy jak Polacy i inni ze wschodniej Europy, przyjeżdżali tu pracować i żyć. Rzecz w tym, o czym mało kto wie, a kto wie ten o tym nie pisze, że z tych akurat państw przyjechało bardzo wielu obywateli "zawsze pokrzywdzonych", którzy pierwsze kroki po przybyciu na Wyspy, kierowali do najbliższego oddziału pomocy społecznej. Na pierwszej stronie dziennika "Sun" czytałem relację, jak pani z Bułgarii w chuście na głowie, przyszła do urzędu i zażyczyła sobie mieszkania dla siebie i dla ósemki swoich dzieci oraz środków na życie. I dostała 8-śmiosypialniowy dom w Londynie, za który my podatnicy płaciliśmy 2500 funtów miesięcznie. Pani z urzędu myślała, że pani w  chuście na głowie jest muzułmanką, a takim się tu wszystko od razu należy. Tylko, że nie wolno o tym pisać. Bo to islamofobia, rasizm i tam inne izmy. A wtedy jeszcze antycyganizm nie był poprawnościowo tępiony przez poprawnościowych tępaków, więc temat się ukazał i ukazał skąd się biorą frustracje Anglików, którzy muszą płacić ogromny mortgage przez niemal całe swoje zawodowe życie za swoje trzysypialniowe mieszkanko, a tu przyjeżdza sobie pani z Rumuni czy innej Bułgarii i z miejsca dostaje ogromne mieszkanie, na które przeciętnego Anglika płacącego przecież za to mieszkanie - nigdy nie byłoby stać. 

Takie i podobne fakty ujawniane przez media spowodowały lawinę nie do zatrzymania. Nie Polacy jednak byli przyczyną tego trendu. I nie Polacy poniosą konsekwencje Brexitu. Na pewno nie ci w Brytanii zasiedzieli od lat. Po 5 latach pobytu, każdemu Polakowi ( nie tylko Polakowi) należy się jak psu buda, stała rezydentura. Takie są tu przepisy. Brytyjskie, nie unijne. Nie trzeba wcale startować o obywatelstwo, które też się należy po 6 latach udokumentowanego pobytu. 

Nikt, poza jakąś znikomą  i marginalna garstką, nie chce się Polaków z UK pozbywać. Cała wschodnia Anglia, zwana tu spichlerzem  Brytanii, stoi na pracownikach z Polski i całej Europy wschodniej. Chyba we wszystkich fabrykach, magazynach, hurtowniach tak jak w restauracjach, hotelach Londynu, euro-migranci stanowią od 50 do 90% składu załogi! Gdyby zapadła decyzja o wyjeździe wszystkich obywateli Unii, to te wszystkie fabryki żywności w county Lincolnshice, Cambridgeshire, Norfolk i innych mogą po prostu zamknąć na cztery spusty. Bo tam nie miałby kto pracować. A nikt tez nie przyjedzie tam z innej części UK pracować za minimalną stawkę. W miasteczkach takich jak Spalding, Wisbech, Lincoln czy Boston, migranci z Europy wschodniej stanowią blisko lub ponad połowę mieszkańców. Przy czym Anglicy to najczęściej osoby starsze, przeważnie już na emeryturach. W wieku produkcyjnym są niemal tylko przybysze. Przybysze unijni. Tu śniadych darmozjadow i islamistów żyjących z koranu się nie spotyka. Wschodnia Anglia to ogromny dom starców.

Tak, że proszę ignorantów nie mających pojęcia o Polakach w UK, aby przestali straszyć tych, którzy słabo angielski znają, żeby nie robili im wody z mózgu. Nikt nam tu nie może żadnej krzywdy zrobić. Nikt Polaków przebywających tu ponad 5 lat, nie ma i nie bedzie miał prawa stąd odesłać. A Kaczyński niech się tym nie martwi. Jedyny rzeczywisty problem, to z ludźmi, którzy w przyszłoście chcieliby przyjechać do Albionu popracować. Ci będa przechodzić przez identyczne sito, jak chcący pracować w Stanach czy Australii. Niestety, ale rząd PISu, w tym Pani Premier , nie zdali egzaminu ze znajomości kompromisu. Gdyby nie usztywnienie obrony garstki beneficiarzy, Brexitu najprawdopodobniej by nie było. Bo gdy Cameron chciał 4 lat płacenia składek aby jakis socjal otrzymać - było stanowcze "NIE". Typowe wylanie dziecka z kąpiela. Pisałem o tym wielokrotnie, jak grochem o scianę. Z powodu kilkunastu tysięcy cwaniaczków z polskimi paszportami, przyjeżdżającymi na Wyspy jak bułgarscy Cyganie po socjal tylko, tysiące młodych ludzi z Polski, chcacych bardzo dobrze zarabiać - nie bedzie miało tej możliwości. Najśmieszniejsze, że restrykcje o wiele dotkliwsze od tych swego czasu proponowanych przez Camerona, zostały dla pracowników z Polski wprowadzone przez Niemcy i Austrię. I o tym cicho sza. Nikt nie woła prześladowaniu Polaków, nikt nie mówi o nagonce, o niesprawiedliwości. Ciekawe dlaczego? 

Zatem prośba do piszących o Polakach w Anglii. Nie wiecie, nie piszcie. Chcecie coś wiedzieć? Pytajcie. Chcecie się skonsultowac przed napisaniem jakiejś bzdury? Walcie jak w dym. Nie bądźcie jak funkcjonariusz propagandy z GW i czy lisłika, bo to obciach...

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

krytyczny wobec odmóżdżającej propagandy. Skądkolwiek by ona nie pochodziła Flag Counter

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Zatruwanie rodaków strachem jest przedsięwzięciem szkodliwym. " Gdybyś żyl w latach...
  • Bohater się znalazł. Przyjedż. Zaprowadze cie do birmingham na Sparhill i tam zostawie....
  • Odstaw tvn i gw a świat od razu pojaśnieje i wypięknieje.

Tagi

Tematy w dziale Społeczeństwo